Rusz się na wiosnę!

O tym, że aktywność fizyczna jest ważna wiedzą chyba wszyscy. Nie bez powodu specjaliści od żywienia umieścili ruch na podstawie piramidy żywieniowej. Jest on tak samo ważny jak odpowiednie odżywianie. I o ile jemy każdego dnia to z aktywnością różnie bywa. Najczęściej brak czasu albo pada, wieje, jest zimno, ślisko, źle się czujemy czy akurat coś nam wyskoczyło i pewnie jeszcze różne inne wymówki. Dopóki się ruszamy jako tako to jest ok. Gorzej gdy zaczynają się problemy z kręgosłupem, kolanami czy w ogóle ciężko się ruszyć a wejść schodami na 2 piętro to nie lada wyzwanie.

 

Po co się ruszać?
Ruch fizyczny robi dużo dobrego dla organizmu. Poprawia się krążenie, wzmacnia się układ odpornościowy, mięśnie pracują dzięki czemu ciało jest sprężyste i elastyczne, nie mówiąc o tym, że lepiej wygląda. No i czujemy się znacznie lepiej, wszak wydziela się serotonina – hormon szczęścia. Czujemy się lepiej także dlatego, że w czasie wysiłku pozbywamy się napięć, stresu czy różnych negatywnych emocji. Po treningu rozpierani dumą czujemy się świetnie. Nie raz nie dwa zmęczeni czy na wpół żywi, ale za to z jaką satysfakcją! 🙂

 

Fitness klub czy bieganie?
Dostęp do siłowni czy fitness klubu jest coraz łatwiejszy. Kiedyś zarezerwowane dla miast dziś pojawiają się także w małych miejscowościach. I fakt ten cieszy, bo to oznacza, że coraz więcej ludzi jednak ćwiczy. Do wyboru jest cała masa najróżniejszych zajęć – od klasycznego aerobiku po formy mentalne jak pilates, shape czy body art. Trudno mi tu polecić jedną czy dwie formy, najlepiej wybrać to, co nam najbardziej odpowiada. Z czasem te upodobania mogą się zmieniać. Pamiętam jak kilka lat temu wybrałam się na jogę i wynudziłam się okrutnie. Dla mnie zajęcia musiały być wtedy z głośną muzyką i skakaniem. Choć zumba też mnie nie przekonuje. Ale trampoliny i przednia zabawa, którą czuć w nogach – czemu nie? 🙂 Choć teraz preferuję nieco spokojniejsze formy, jak właśnie pilates czy joga. Warto jednak próbować różnych rzeczy, różnych zajęć i różnych instruktorów. Możliwości ogromne!
Oczywiście nie ma przymusu zajęć w fitness klubie. Jest bieganie, nordik walknig, rower, pływanie, tenis… i tu można wymieniać i wymieniać.
Można także ćwiczyć w domu. Tutaj też szerokie pole do popisu. Całe mnóstwo płyt z ćwiczenia czy zasoby internetu. Jest tylko jedno ALE – w domu  może być trudniej się zmobilizować. Znam jednak takie osoby, które doskonale się organizują i ćwiczą regularnie.
Ba! Nawet spacer z psem – byle energiczny!
Ważna rzecz, aby wybrać taką aktywność, która nam się podoba, którą lubimy i na którą pójdziemy z przyjemnością! Tylko wtedy nie będziemy szukali wymówek po 4 razach. Dajmy sobie jednak czas na znalezinie odpowiedniej formy dla samej siebie. Eksperymentowanie to fajna sprawa. Nie bójmy się szukać.
No i najważniejsza sprawa – konsekwencja i regularność!!! Dbajmy o siebie, o swoją aktywność fizyczną każdego dnia a nie tylko jak nam się przypomni.
Wiosna właśnie się zaczęła. To dobry czas na ruszenie (się) z miejsca 🙂