Sen a jedzenie

Sen a jedzenie

Nie w planach był ten post. Ale ziewałam dziś tak intensywnie, że to chyba jakiś znak 😉 Nie o ziewaniu jednak będzie. Będzie o spaniu. O tym jak bardzo to, ile śpimy wpływa na nasze jedzeniowe wybory, żeby nie powiedzieć odchudzanie.
I wcale nie chodzi o to, że gdy wcześniej idziemy spać to mniej jemy, bo zwyczjanie nas nie kusi. Zapewne jest to jakieś rozwiązanie. Ale ja nie o tym dziś.
Chcę Wam powiedzieć jak bardzo odpowiednia ilość snu jest nam potrzebna. I jak mało o to dbamy. Choć spora część osób potrzebuje minimum 8 godzin snu, inaczej nie są w stanie funkcjonować. Ale też spora grupa osób próbując zrealizować wszystkie swoje zaplanowane i niezaplanowane działania robi to kosztem snu. I ja też tak miałam.

Sen a zdrowie

Brak czy też zbyt mała ilość snu odbija się nie tylko na wyglądzie zewnętrznym. Podpuchnięte oczy czy ziemista cera są typowymi objawami. Cierpi także na tym nasze zdrowie – znacznie trudniej się skoncentrować, jesteśmy notorycznie zmęczeni, pojawiają się problemy z pamięcią, obniża się zdolność intelektualna i – co bardzo niebezpieczne – pojawia się niekontrolowane zasypianie wtedy, gdy z różnych względów nie możemy  sobie na to pozwolić, np. za kierownicą. Obniża się także odporność, system nerwowy działa słabiej przez co jesteśmy dużo bardziej drażliwi, brak nam cierpliwości i naprawdę mała rzecz potrafi wyprowadzić z równowagi. O depresję w stanie notorycznego niewyspania też wcale nie trudno. Równowaga hormonalna  zostaje zaburzona, co sprzyja łaknieniu.   Przy długotwale utrzymującym się braku snu mogą się także pojawić zaburzenia psychiczne.

Sen jest także bardzo ważnym zasobem psychoenergetycznym.

To właśnie te zasoby wspamagają nas w procesach zmiany, choćby nawyków żywieniowych. Są to między innymi silna wola, umiejęstność radzenia sobie ze strerem, emocjami, poczucie skuteczności, motywacja. Gdy mało śpimy, jesteśmy zmęczone organizm szuka energii do działania. Najszybszym źródłem energii jest cukier prosty. A stąd już tylko krok do zjedzenia batonika, czekolady czy ciastka. Bardzo trudno nam wtedy odmówić slodkiego. Jesteśmy wręcz umoordowane i często z tego powodu robimy się obojętne. Co za różnica czy zjem to ciastko czy nie… Brak nam siły do myślenia o tym.  Nie zwracamy uwagii na to, co jemy, bo nie jest to dla organizmu najważniejsze w tej chwili. Spróbujcie odmówić batonika, gdy jesteście zmęczone a przed Wami jeszcze dużo pracy. Wydaje się nam to wtedy naturalnym rozwiązaniem. Zwłaszcza przy kolejnej kawie. A sokro kawa to i do kawy coś słodkiego. Przecież pracuję!

Brak snu to prawdziwa zmora. I wiem, o czym mówię. Zawsze miałam wysoką odporność na małą ilość snu. Nie raz, nie dwa były to 2-3 do 5h na dobę i funkcjonowałam. Aż przesadziłam razu pewnego, zbyt mało snu przez zdecydowanie zbyt długi czas. Doskonale wiem, co się z organizmem wtedy dzieje. I w jaki sposób wpłynęło to na moje odżywianie i na moje zdrowie. O aktywności, a właściwie jej braku nie mówiąc. Nie miałam na to zupełnie siły jak już miałam na nią czas.
Chcemy dobrze wyglądać, inwestujemy na super kremy, multiwitaminy i inne cuda wianki. A przecież nie ma lepszego kosmetyku od zrowego snu i dawki owoców i warzyw. Sprawią, że każda cera będzie piękna.
W świadomym odżywianiu ważne jest nie tylko jedzenie. Ważne jest wszystko, co na nas wpływa. Patrzymy na siebie holistycznie. Dajmy sobie prawo do dobrego snu, bez wyrzutów sumienia. Bez niego trudno funkcjonować na wysokich obrotach, na czym tak bardzo przecież nam zależy. Bo milion zadań do wykonania.

Sen jest nam niezbędny do życia tak samo jak jedzenie. Zadbajmy, aby był w odpowiedniej ilości i jakości.