Zdrowe odżywianie? Nie mam na to czasu.

Zdrowe odżywianie? Nie mam na to czasu.

Brak czasu to już chyba jakaś epidemia. To najczęstsza wymówka, jaką słyszę. Brakuje nam Czasu na rzeczy istotne dla nas, choć często mamy czas na różne mało istotne sprawy czy nawet bzdury.
Taka wymówka jest jednak bardzo wygodna. Jestem przecież taka zapracowana! Nie mam czasu spędzać pół dnia w kuchni i jeszcze biegać po sklepach ze zdrową żywnością za tymi wszystkimi super Eko i bio  produktami. Nie jestem specjalistką zarządzania czasem. Zapytałam Olę Budzyńską Panią Swojego Czasu www.paniswojegoczasu.pl jak to jest z tym czasem. Czy faktycznie jest tak, że jesteśmy teraz na tyle zajęte, że brakuje nam Czasu? Czy po prostu nie potrafimy się zorganizować? Czy to dlatego, że chcemy wszystko zrobić same (bo wiadomo – Kobieta zrobi to najlepiej)?

 

Odpowiadając na takie pytanie nie da się nie generalizować 🙂 
Są osoby, które są tak zajęte, że naprawdę brakuje im czasu i nie znajdą go więcej, bez względu na to jak bardzo starałyby się zorganizować lepiej, ale są takie osoby, którym czas wciąż „przepływa między palcami” i lepsza organizacja zdecydowanie byłaby tutaj bardzo na miejscu.
Każda z nas patrząc na swoje życie bez problemu odpowie, do której kategorii należy. Jeśli ciągle gdzieś biegniesz i ciągle o czymś zapominasz, robisz kilkanaście czynności na raz i milion spraw masz w toku, bo załatwiasz inne – pewnie jesteś typem kobiety, które ja lubię nazywać „nadzorganizowane”. I potrzebujesz zwolnić oraz wyeliminować część zadań ze swojego planu dnia.
A jeśli często patrzysz się przed siebie, zastanawiasz nad tym, co by tu zrobić, choć w sumie na liście zadań masz całkiem sporo zaległych obowiązków, to prawdopodobnie odrobina organizacji Ci nie zaszkodzi.

 

Niektórzy doskonale sobie radzą z tym tematem – czy to są umiejętności wrodzone czy można się tego nauczyć – co oznacza, że jest nadzieja dla tych, którym teraz brakuje Czasu? Czy brak Czasu może wynikać z nieumiejętności ustalania priorytetów?

 

Umiejętności to coś, czego się można nauczyć. I zarządzanie sobą w czasie również do takich umiejętności należy. Oczywiście w różny sposób będziemy zorganizowane, gdyż w różny sposób działamy i przede wszystkim – w różny sposób chcemy być zorganizowane. Ja na przykład mam bardzo poukładany każdy dzień i dlatego jak jadę na wakacje, to nie mam tam żadnego planu i bardzo mi to pasuje. Ty jednak możesz być osobą, która bez listy miejsc do zwiedzenia czuje się kiepsko. I jedno i drugie działanie jest byciem zorganizowaną. Nie ma bowiem jednej skutecznej metody na to, gdyż to my decydujemy w jaki sposób chcemy żyć, działać i organizować się. Trzeba pamiętać, że na szczycie tego, co nazywamy zarządzaniem sobą w czasie nie są plany, harmonogramy, metody i techniki, lecz to jak MY chcemy by wyglądało NASZE życie. I to według tego ustalamy sobie co się ma zadziać, a co nie. To ta wizja, plan, cel (jakkolwiek to sobie nazwiesz) ma wyznaczyć to, co będziesz robiła, a co nie.

 

To właśnie od nas samych zależy nasze życie, to jak ono wygląda i na co przeznaczasz swój czas. Jeśli chcesz zmienić swój sposób odżywiania na zdrowszy to bez wprowadzania zmian się nie da. A to zazwyczaj wiąże się z większą niż dotychczas ilością czasu przeznaczoną właśnie na jedzenie. I mam tutaj na myśli samo spożywanie posiłku, aby  nie jeść w biegu, w samochodzie, przy biurku.  Wcześniejsze planowanie posiłków (mimo, że sam proces wymaga pewnej ilości czasu) wbrew pozorom pomaga dużo sprawniej funkcjonować. Nie trzeba się zastanawiać co dziś zjeść i biec po zakupy. Często się to kończy różnymi wyborami, niekoniecznie zdrowymi. Takie przypadkowe decyzje jedzeniowe  wymagają znacznie więcej czasu niż przygotowanie zaplanowanego wcześnie posiłku, do którego produkty masz już  w domu.

 

Dość powszechne jest przekonanie, że przygotowanie zdrowego posiłku zajmuje pół dnia. Kto ma na to czas? Połowy dnia na gotowanie to ja też  nie mam. Na szczęście zdrowy wartościowy posiłek możesz przygotować w ciągu 30-60 minut. Mnie najczęściej zajmuje to między 30 a 45 minut. Dla porównania zamówienie pizzy i czekanie na nią też wynosi ok. 30 minut.

 

I tak naprawdę wszystko sprawdza się do pytania –  na ile jest to istotne dla mnie? Jak bardzo mi  na tym zależy? Czy na tyle mocno, że jesteś w stanie zrezygnować z przeglądania facebooka czy oglądania kolejnego serialu? O pudelku nie wspomnę 😉  Czy nadal brak Czasu będzie Twoją wygodną wymówką? Na pewno tak jest prościej. Ale nie oczekuj efektów, bo ich nie będzie.

 

Sen a jedzenie

Sen a jedzenie

Nie w planach był ten post. Ale ziewałam dziś tak intensywnie, że to chyba jakiś znak 😉 Nie o ziewaniu jednak będzie. Będzie o spaniu. O tym jak bardzo to, ile śpimy wpływa na nasze jedzeniowe wybory, żeby nie powiedzieć odchudzanie.
I wcale nie chodzi o to, że gdy wcześniej idziemy spać to mniej jemy, bo zwyczjanie nas nie kusi. Zapewne jest to jakieś rozwiązanie. Ale ja nie o tym dziś.
Chcę Wam powiedzieć jak bardzo odpowiednia ilość snu jest nam potrzebna. I jak mało o to dbamy. Choć spora część osób potrzebuje minimum 8 godzin snu, inaczej nie są w stanie funkcjonować. Ale też spora grupa osób próbując zrealizować wszystkie swoje zaplanowane i niezaplanowane działania robi to kosztem snu. I ja też tak miałam.

Sen a zdrowie

Brak czy też zbyt mała ilość snu odbija się nie tylko na wyglądzie zewnętrznym. Podpuchnięte oczy czy ziemista cera są typowymi objawami. Cierpi także na tym nasze zdrowie – znacznie trudniej się skoncentrować, jesteśmy notorycznie zmęczeni, pojawiają się problemy z pamięcią, obniża się zdolność intelektualna i – co bardzo niebezpieczne – pojawia się niekontrolowane zasypianie wtedy, gdy z różnych względów nie możemy  sobie na to pozwolić, np. za kierownicą. Obniża się także odporność, system nerwowy działa słabiej przez co jesteśmy dużo bardziej drażliwi, brak nam cierpliwości i naprawdę mała rzecz potrafi wyprowadzić z równowagi. O depresję w stanie notorycznego niewyspania też wcale nie trudno. Równowaga hormonalna  zostaje zaburzona, co sprzyja łaknieniu.   Przy długotwale utrzymującym się braku snu mogą się także pojawić zaburzenia psychiczne.

Sen jest także bardzo ważnym zasobem psychoenergetycznym.

To właśnie te zasoby wspamagają nas w procesach zmiany, choćby nawyków żywieniowych. Są to między innymi silna wola, umiejęstność radzenia sobie ze strerem, emocjami, poczucie skuteczności, motywacja. Gdy mało śpimy, jesteśmy zmęczone organizm szuka energii do działania. Najszybszym źródłem energii jest cukier prosty. A stąd już tylko krok do zjedzenia batonika, czekolady czy ciastka. Bardzo trudno nam wtedy odmówić slodkiego. Jesteśmy wręcz umoordowane i często z tego powodu robimy się obojętne. Co za różnica czy zjem to ciastko czy nie… Brak nam siły do myślenia o tym.  Nie zwracamy uwagii na to, co jemy, bo nie jest to dla organizmu najważniejsze w tej chwili. Spróbujcie odmówić batonika, gdy jesteście zmęczone a przed Wami jeszcze dużo pracy. Wydaje się nam to wtedy naturalnym rozwiązaniem. Zwłaszcza przy kolejnej kawie. A sokro kawa to i do kawy coś słodkiego. Przecież pracuję!

Brak snu to prawdziwa zmora. I wiem, o czym mówię. Zawsze miałam wysoką odporność na małą ilość snu. Nie raz, nie dwa były to 2-3 do 5h na dobę i funkcjonowałam. Aż przesadziłam razu pewnego, zbyt mało snu przez zdecydowanie zbyt długi czas. Doskonale wiem, co się z organizmem wtedy dzieje. I w jaki sposób wpłynęło to na moje odżywianie i na moje zdrowie. O aktywności, a właściwie jej braku nie mówiąc. Nie miałam na to zupełnie siły jak już miałam na nią czas.
Chcemy dobrze wyglądać, inwestujemy na super kremy, multiwitaminy i inne cuda wianki. A przecież nie ma lepszego kosmetyku od zrowego snu i dawki owoców i warzyw. Sprawią, że każda cera będzie piękna.
W świadomym odżywianiu ważne jest nie tylko jedzenie. Ważne jest wszystko, co na nas wpływa. Patrzymy na siebie holistycznie. Dajmy sobie prawo do dobrego snu, bez wyrzutów sumienia. Bez niego trudno funkcjonować na wysokich obrotach, na czym tak bardzo przecież nam zależy. Bo milion zadań do wykonania.

Sen jest nam niezbędny do życia tak samo jak jedzenie. Zadbajmy, aby był w odpowiedniej ilości i jakości.